Miło Ciebie widzieć na mojej stronie

Et quacumque viam dederit fortuna sequamur

Bardzo prywatnie o mnie:

By móc zdefiniować i opisać siebie winnam określić się „tu i teraz”, gdyż to teraźniejszość decyduje o tym kim będę, jaka będzie moja przyszłość oraz mówi o tym jaką pokonałam dotychczas życiową drogę. Jestem homo viator i homo socialis. Jestem wędrowcem żyjącym wśród ludzi, w mniej lub bardziej zadowalających mnie relacjach. Moje życie jest drogą, na której spotykam innych wędrowców. Zatrzymuję się przy nich, trwam, staję się dla nich  homo fabulans. Również ja czerpię z ich historii. Prędzej czy później ruszam w dalszą drogę, by spotkać innych wędrowców, którzy podobnie do mnie wyznaczają własne ścieżki życia. Realizują się, rozwijają pogodzeni ze sobą.

Nie wyobrażam sobie siebie jako kobiety biernej zawodowo. Uwielbiam się uczyć i zapewne tak będzie zawsze. Zawsze będzie coś, co będzie mnie fascynowało i pociągało. Największą tajemnicą dla mnie jest człowiek. Zgłębianie jego natury jest tym co mnie pobudza, motywuje do szukania odpowiedzi na rodzące się nieustannie we mnie pytania. Zdaję sobie sprawę z tego, że pytań będzie zawsze wiele, a ja nie posiądę odpowiedzi na wszystkie. I to jest właśnie piękne, bo lubię czuć dreszczyk emocji jaki rodzi się tuż przed nowym wyzwaniem. Ten dreszczyk mam nadzieję pozostanie ze mną do kresu mojego życia. Nie boję się przemijania. Postrzegam też siebie jako osobę pragmatyczną więc trzeźwo myślę i postrzegam rzeczywistość. Stawiam sobie realne cele i konsekwentnie dążę do ich realizacji. W związku z tym, jako emerytka będę prowadziła nadal praktykę psychologiczną. Wyobrażam sobie, że też dzielę się swoim warsztatem pracy z tymi, którzy zechcą czerpać z mojego doświadczenia, że zarażam innych optymizmem mimo praktycznego podejścia do życia. Nie martwi mnie to, że moje ciało się zmienia. Liczę na to, że będę nadal pełna młodzieńczego wigoru mimo wolniej stawianych kroków, czy większej ilości czasu jakiego będę potrzebowała na wykonanie zwykłych czynności. Wciąż będę wdzięczna mojemu mężowi, który zawsze był gdy go potrzebowałam. To dzięki niemu jestem dzisiaj tu gdzie jestem. Dzięki niemu doświadczyłam dobra, miłości, czułości i prawdziwej przyjaźni. Na przestrzeni mojego życia zdobyłam kilkoro przyjaciół. Wiem, że to grono nie powinno się zmniejszyć z uwagi na codzienność, która tak bardzo poróżnić ludzi potrafi.

Oczyma wyobraźni widzę jak mój syn wyrusza obraną przez siebie drogą. Mam nadzieję, że jego świat pełen będzie dobrych ludzi. Dziękuję mu, że nauczył mnie oglądać świat swoimi oczami. Zagłębianie się w ten świat jest bardzo fascynujące… i miło, że wciąż mnie do niego zaprasza. To się nie powinno zmienić. Zawsze będę miała czas na jego wysłuchanie, rozmowę o rzeczach ważnych i błahych. 

Od wielu lat zbieram książki, które przeczytam na emeryturze. Jestem wręcz pewna, że przeczytam kolejny raz „Krystynę córkę Lavransa” Sigrit Undset. To fascynująca powieść, którą odkryłam jako dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Emocje jakie mi towarzyszyły podczas jej czytania były niesamowicie skrajne. Sięgnęłam po nią 10 lat później i wówczas odkryłam, że widzę ją zupełnie inaczej. Jak bardzo zmienia się moja percepcja wobec głównej bohaterki w zależności od tego jak sama się zmieniam? Czytam właśnie kolejny raz tę samą książkę… i już jestem siebie ciekawa, gdy przeczytam ją po raz kolejny za lat 10.

Mam nadzieję, że z czasem znowu będę miała czas na malowanie, które w różnych okresach zaniedbuję. Wracam do niego zawsze, gdy nagromadzi się we mnie wiele niewypowiedzianych emocji. Emocji, których nie potrafię zdefiniować inaczej niż „niepokój”. Lubię zapach terpentyny i oleju lnianego, których używam do mycia pędzli. Monotonne nakładanie kolejnej warstwy farby działa na mnie kojąco. No i tak sobie myślę, że… w końcu nauczę się hiszpańskiego. A przede wszystkim chcę nadal czuć, że mam dobre, wartościowe życie.  To kim teraz jestem zawdzięczam w dużej mierze moim najbliższym, mężowi i synowi. To dzięki mężowi mogłam realizować się na tak wielu płaszczyznach. Dziękuję…

Opublikowane przez lucynakuferska

Psycholog, pedagog, psychotraumatolog, diagnosta. Specjalizuję się w neuropsychologii i seksuologii. Pracuję w nurcie psychologii pozytywnej.

Dodaj komentarz